
Wino
Gdyby przyjrzeć się produkcji wina w Europie, można by odnieść wrażenie, że jest ona rozrzucona po całym kontynencie, i to nawet w miejscach, po których trudno byłoby się tego spodziewać. Ot, chociażby polskie warunki nie wydają się specjalnie uprawie winorośli sprzyjające, jednak przysłowie „Polak potrafi” sprawdza się także i w tej sytuacji. W każdym razie zbrodnią byłoby porównywać polskie wino do, bodaj najlepszych w Europie, jak twierdzą znawcy, produkcji bułgarskich. To właśnie Bułgaria, kraj, który – wraz z Francją i Portugalią – zalicza się do ścisłej czołówki pod względem ilości i jakości tworzonych wyrobów.
Tylko niewielką przesadą byłoby stwierdzenie, że winorośl uprawia się w całej Bułgarii. W rzeczywistości, bułgarskie winiarstwo koncentruje się w pięciu regionach, z których każdy cechuje się nieco innym charakterem uprawianych szczepów, co – oczywiście – przekłada się w późniejszym etapie na rodzaj i jakość wina. Licząc od zachodu, pierwszym regionem jest Dolina Strumy, w południowo-zachodniej części Bułgarii. Ciekawostką jest znajdujące się tam najmniejsze miasto Europy, Melnik, położone dodatkowo w malowniczym otoczeniu piramid ziemnych, bez reszty pochłonięte produkcją wina. W północnej części kraju, na Równinie Dunajskiej, powstaje ponad 30 procent bułgarskiej produkcji. Nieco dalej na południe, w Dolinie Róż, poza słynnymi na cały świat kazanłyckimi różami, uprawia się również winorośl.
Stara Zagora i Jambol to także nazwy znane wszystkim miłośnikom win – miasta położone na Nizinie Trackiej, w skrajnie południowej części kraju, słyną z tego samego względu, co i wcześniej wymienione regiony. Wreszcie ostatni z regionów – Czarnomorski – ciągnie się wzdłuż całego wybrzeża.
Każdy z rejonów na swój sposób sprzyja winiarstwu, trudno jednak powiedzieć, które z bułgarskich win są najlepsze. Tym natomiast, na co warto zwrócić uwagę, jest pochodzenie odmiany winorośli, z której wyprodukowano dany trunek. Choć w Bułgarii importowane odmiany są równie popularne, co miejscowe, warto mimo wszystko próbować tych drugich. Melnik, dimijat, czy pamid bywają lepsze od niejednego chardonnay czy chianti.

